O 5 sekund za późno

Czasem bywa tak, że człowiek nie zdąży. Na autobus, na windę, na promocję w Biedrze. Choćbyś stanął na rzęsach i biegł co sił w nogach, to i tak dotrzesz na przystanek o 5 sekund za późno. Ruda spod trójki z kiepsko udawanym żalem zamknie ci drzwi przed nosem. A Pan Miecio z sąsiedniego bloku zgarnie wszystkie parówki w promocji „kup pięć kilo, szóste gratis”, zanim zdążysz rano wyskoczyć z piżamy. W tym starciu nie masz szans. Takie życie. Są i takie dni, kiedy przegrywasz sromotnie wyścig, o którym nawet nie miałeś pojęcia.

Mój ogród to moje oczko w głowie. Trochę zarośnięty w stylu angielskim, trochę zachwaszczony i upstrzony zielskiem wszelakim (ponoć trawnik-łąka znów robi się modny), ale mój. Rosną tu maliny, truskawki i borówki. To znaczy… miałam kilka krzewów borówek, ale w tym sezonie ocalał już tylko jeden. Pozostałe sztuki coś zeżarło. Podejrzewam turkucia podjadka, ale dowodów nie mam, więc śledztwo utknęło w martwym punkcie.

Stoją zatem w rogu ogrodu cztery brunatne truchła i jeden zielony krzak. Troszczę się o tego jedynaka jak umiem najlepiej. Podlewam, nawożę, emocjonalnie przytulam. Mam bowiem plan. Jak tylko borówki osiągną idealny poziom dojrzałości, to ja je zbiorę i wykorzystam w kuchni do upichcenia dania tak spektakularnego jak owsianka z owocami. Albo czegoś innego o podobnym stopniu trudności. Dajmy na to borówki sauté na jogurtowej chmurce.

W tym roku lato jest wyjątkowo upalne. Codziennie o świcie wychodzę więc z kawą do ogrodu, żeby chwilę odetchnąć, zanim bezlitosne słońce zamieni mój kawałek ziemi w patelnię. Pełna zachwytu najpierw napawam się uschniętym trawnikiem sąsiada, a potem obserwuję dynamiczne postępy wegetacyjne mojego jedynaka.

Pewnego środowego popołudnia uznałam, że owoce są już w zasadzie gotowe do spożycia. Nazajutrz o świcie, nucąc pod nosem, poczłapałam nieśpiesznie w kierunku mojego borówkowego skarbca. Już z daleka dostrzegłam, że coś jest nie tak. Na krzaku nie było ani jednej borówki, a na płocie siedziała ona. Czarno-biała, bezwstydna, upasiona sroka. Wyraźnie z siebie dumna, słowo honoru śmiała mi się w twarz. Ptasia złodziejka, borówkowy skrytożerca. Jakby chciała mi powiedzieć „dobra robota, smakowały wybornie”.

Gdy wyszłam z szoku, zalała mnie krew i fala pytań. Ale jak to? Dlaczego? Skąd ta upierzona szabrowniczka wiedziała o moich borówkach? Kto jej doniósł, że zaplanowałam zbiór na dzisiejszy poranek? Czemu ten ogrodowy bandyta nie opędzlował krzaka sąsiadów tylko mój? Co ja teraz pocznę? Przecież miałam plany… Niby tylko śniadanie, ale jednak piaskiem w oczko.

Gdybym ja chociaż wiedziała, że na moje plony dybie inne stworzenie, to ja bym się mogła jakoś przygotować. Zainstalowałabym elektrycznego pastucha, wynajęła kota albo postawiła atrapę jastrzębia. Jakby to nie pomogło, to przynajmniej miałabym poczucie, że zrobiłam, co mogłam i wygrał lepszy.

A tu masz ci los. Nawet nie wiedziałam, że biorę udział w wyścigu. I znów przybyłam na metę o 5 sekund za późno.

Podobne wpisy

  • Wspomnienie lata

    Standardowy fragment Lorem Ipsum, używany od XV w. „Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum…

  • Droga Redakcjo!

    Standardowy fragment Lorem Ipsum, używany od XV w. „Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum…

  • Śniadanie mistrzów

    Standardowy fragment Lorem Ipsum, używany od XV w. „Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum…

  • Lipcopad w gratisie

    Standardowy fragment Lorem Ipsum, używany od XV w. „Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum…