Tak mi Pana brak!

Drogi Panie Listonoszu,

Piszę do Pana, żeby wyrazić swój bezbrzeżny żal, że mimo upływu lat wciąż nie udaje nam się spotkać.

Podskórnie przeczuwam, że Pan istnieje naprawdę, jednakże nigdy nie udało mi się namacalnie potwierdzić tego przeczucia. Owszem znajduję w skrzynce bezduszne awiza, ulotny znak Pana egzystencji, ale do tej pory nie dane mi było obcować z Panem osobiście.

Czasami wydaje mi się wręcz, że Pan mnie unika. Że jestem dla Pana niewidzialna. Być może uczyniłam coś, co Pana uraziło? Jakiś afront, który popsuł nienawiązaną jeszcze nić porozumienia między nami? Gest, który uwiera jak ziarenko piasku w bucie? Proszę dać znać. Ja to wszystko chętnie naprawię.

Marzy mi się bowiem, że w końcu Pana poznam. Wyobrażam sobie, jak podjeżdża Pan pod mój dom na lśniącym rowerze, dumnie wypinając pierś odzianą w uniform Poczty Polskiej (bo nie każdy bohater nosi pelerynę). Jak pewnym krokiem idzie Pan przez ogród, by wręczyć mi przesyłkę w nienaruszonym stanie. A ja z błyskiem w oku i rumieńcem na twarzy otwieram drzwi i mam poczucie, że świat jest dobry.

O ileż łatwiejsze byłoby moje i Pana życie gdybyśmy mogli się w końcu spotkać. Nie powiem, stanie w ogonku do punktu pocztowego ma swój urok. Można na przykład chłonąć opowieści o problemach gastrycznych Pani Jadzi. Lub też poćwiczyć zen obserwując, jak Pani kasjerka przybija setny stempel w książeczce opłat mieszkaniowych Pana Władysława. Niemniej jednak czyż nie byłoby przyjemniej spędzić ten czas na zadumie nad światem w zaciszu domowego fotela?

Jestem również przekonana, że Pan, Panie Listonoszu, odniósłby z naszych spotkań pewne benefity. Mógłby Pan na przykład do perfekcji opanować sztukę obsługi domofonu lub dzwonka do drzwi. Żeby nie popaść w rutynę mógłby Pan również poćwiczyć pukanie (trochę retro, ale kto wie, może się Panu spodoba).  Wie Pan, na ile różnych  sposobów można doręczyć klientowi przesyłkę do rąk własnych? Toż to przecież ocean możliwości rozwoju interpersonalnego. Wreszcie, proszę sobie tylko wyobrazić to uczucie spełnienia po wykonaniu powierzonego zadania.

Bardzo bym chciała, żeby Pan przeczytał moje słowa. Ale nadziei nie mam. List ten wysyłam Pocztą.

Rozczarowana Pola

Podobne wpisy

  • Wspomnienie lata

    Standardowy fragment Lorem Ipsum, używany od XV w. „Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum…

  • Droga Redakcjo!

    Standardowy fragment Lorem Ipsum, używany od XV w. „Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum…